Cześć ! Jestem Aga, a Ty ?


Na razie znamy się tylko z internetu, ale skoro już tu jesteś, to chciałabym Ci pokazać jak wygląda część mojego życia.

Tworzę historię – ale to już pewnie wiesz. Od 11 lat tworzę swoją razem z ziomkiem Piotrkiem i już niedługo będziemy nazywać się mężem i żoną. Kiedy mówimy o przygotowaniach do ślubu i stresie przed TYM dniem, to rozumiem Was jak nikt inny, bo sama to przeżywam. Wybór sukienki, dekoracji, sali czy … fotografa 😉 To wszystko pozwala mi przeżywać Wasze historie jak swoją, a dzięki temu tworzyć niepowtarzalny reportaż pełen emocji.

Jak widzisz oprócz tego, że robię zdjęcia to jestem Królową Lam. Spoko nie mam zwyczajów jak one 😉
Uwielbiam wszystkie możliwe zwierzęta. Jako dziecko miałam rybki, które niestety nie darzyły mnie taką samym uczuciem i notorycznie wyskakiwały z akwarium. Przysięgam, byłam dla nich dobra! Stanowczo lepiej wyglądały moje relacje ze świnką morską, która nosiła dumne imię Lolek.
Na szczęście z jamnikiem Łapkiem przeżyłam kilkanaście fantystycznych lat i dzięki niemu opracowałam nowatorską metodę tresury na ser żółty!
Teraz moim przyjacielem jest Fenryk, dla osób posiadających smaczki – Fenio. Niby kot i to rosyjski, niebieski, a zachowuje się jak pies. Od 4 lat z nami śpi, ogląda seriale na Netflixie, czy pomaga mi ogarniać papierkowe sprawy.

Poza tym lubię po prostu podróżować.
I choć na co drugiej stronie możecie to przeczytać to dla mnie wojaże małe i duże zawsze są czymś więcej.
Zaczynając od Stoczni Gdańskiej którą pokazał mi przyjaciel, gdzie wietrzę głowę przy nutach Taco Hemingwaya, kończąc na Londynie, gdzie byłam raptem dwa razy, a czuję, że to mój drugi dom na Ziemi.
Wino, przyjaciele, wspomnienia, historie opowiadane na nie jednej imprezie – to jest moja definicja podróży.

Teraz wiecie o mnie już więcej, ale wait …
chyba chcecie być fair?
Koniecznie napiszcie mi coś o sobie, żebym mogła Was poznać.
Może i Wy tresowaliście jamniki na ser? 😂